UA-85786635-1

niedziela, 29 listopada 2015

Dostajesz to, co dajesz



                            Święta tuż, tuż, a ty zaczynasz zastanawiać się, ba, nawet sporządzać listę prezentów, które musisz kupić. I tu już na samym początku popełniasz błąd numer 1,  myśląc, że "musisz". Nic nie musisz, możesz jedynie chcieć komuś zrobić miłą niespodziankę. Kieruję się tą myślą odkąd tylko zaczęłam sprawiać komuś prezenty. Przyjrzyjmy się dzieciom,

wtorek, 17 listopada 2015

Celebracja nałogu


               Nałogi, nawyki czy przyzwyczajenia miewamy różne. Niekoniecznie muszą one być złe dla otoczenia, ale nas samych często potrafią zrujnować albo doprowadzić do frustracji. Nie jestem inna pod tym względem. Mój nałóg, (a raczej przyzwyczajenie) rządził mną od ponad 20 lat.

sobota, 19 września 2015

Koleżanki z klasy



                               Znam Elkę od szkoły średniej, właściwie od ostatniej, maturalnej klasy. Przez poprzednie cztery lata gdzieś mi przemykała, a to na korytarzu, a to "na papierosie" w szkolnej toalecie, czy też w szkolnej dyskotece. Nie miałyśmy ani wspólnych zainteresowań, ani żadnego konkretnego tematu do pogadania. Na lekcjach obie nie byłyśmy aktywne, na wagary nie chodziłyśmy razem. Po prostu zwyczajne koleżanki z klasy. 

piątek, 21 sierpnia 2015

Tydzień przemyśleń

                     

                             Miniony tydzień skłonił mnie do przemyśleń nad dniem dzisiejszym i trochę tych bardziej odległych, przyszłych. Generalnie niezbyt intensywnie myślę nad daleką przyszłością, ale "Igrzyska śmierci" nie pozwoliły mi długo zasnąć. Dla niewtajemniczonych krótka informacja o moim podejściu do telewizji. Nie jestem i nie będę posiadaczem telewizji polskiej, ani innej zagranicznej, nie odbieram żadnych kanałów telewizyjnych. Zero i ciemność w tym temacie. Tak od dwóch lat. Jestem wyleczona, choć nie do końca, bo odbiornik telewizyjny jest i raczę się nim średnio dwa, trzy razy w tygodniu. Najczęściej jest to film.

sobota, 15 sierpnia 2015

Czy wyjdziesz za mnie?

                         
                            Starość, sędziwy wiek, matuzalemowe lata, jesień życia czy złoty wiek. Takich synonimów określających ludzi w podeszłym wieku (akurat tego określenia nie lubię) jest całe mnóstwo. Najbardziej przemawia do mnie sędziwość na równi z mądrością. Nie bez kozery dzisiaj o tym piszę, ponieważ przez poprzedni tydzień przypatrywałam się jak wyglądają poranki i wczesne popołudnia ludzi starszych, spotykających się w pobliskim barze. U Rity można zjeść domowe angielskie śniadanie i lunch, oraz napić się lurzastej kawy czy herbaty z mlekiem. Miałam tę przyjemność przez tydzień obsługiwać  tych jakże dostojnych, codziennych gości.

wtorek, 21 lipca 2015

Ania

     

                             Zwyczajny dzień, ale jego ciąg dalszy zaskoczył mnie mocno. Pogoda nie jest brzydka, może trochę ponura, lekko deszczowa z niewielkimi przejaśnieniami (poczułam się jak pogodynka, jak to napisałam). Zdecydowałyśmy, że spacer dobrze nam zrobi. Pobliski park, więc w razie deszczu możemy szybko zawinąć do domu. W parku trochę mglisto i mało chętnych na spacer w taką pogodę. Przysiadłam na chwilę na ławce obok jakiejś kobiety. Na moje oko dobrze po trzydziestce, szczupła, wręcz wychudzona. Obok niej stała mała walizka. Kiedy usłyszała, że mówię do córki po polsku, wykrzywiła twarz, spojrzała na mnie i odwróciła głowę. Ja, że już takie rzeczy mnie nie ruszają, lecz mimo wszystko nie panowałam nad myślami i pomyślałam "Rasistka". Po chwili spojrzała znowu w moim kierunki i spytała:

czwartek, 16 lipca 2015

Smak Kosztela lub Koszteli (jak kto woli)

                             Wakacje, kanikuły, holiday, jak zwał tak zwał, wiadomo o co chodzi. U nas dopiero sie zaczęły, a mnie naszła melancholia, inaczej tęsknota za wakacjami. Ale nie tymi sprzed roku, tylko moimi, dawnymi, z drewnianym wychodkiem na podwórku. I nikt mi nie powie, że to nie były wakacje all inclusive: 

poniedziałek, 13 lipca 2015

Będę twarda


                            Nie chcę należeć do społeczeństwa  konsumpcyjnego, ale jeść trzeba i zakupy zrobić też. Nie lubię tego i mam na to swoją metodę. Raz w tygodniu konkretnie zaopatruję lodówkę i przez cały tydzień spokój. Zdarza mi się wyskoczyć do pobliskiego sklepu po mleko czy jogurty, bo przecież nie przewidzisz do końca ilości konsumpcji przez najbliższych i nie wiesz, czy nie wpadnie do ciebie w tygodniu przyjaciółka i nie opróżni ci zapasów do minimum. Ale wczoraj powiedziałam sobie dość.

niedziela, 12 lipca 2015

Punkt widzenia zależy od...

                                   punktu siedzenia. Tak kiedyś powiedziałam, pracując w lokalnej gazecie, pewnemu pracownikowi samorządu gminnego. Kiedy nie był jeszcze pracownikiem urzędu, los osób niepełnosprawnych  był mu bardzo bliski. Gdy tylko zaczął piastować, to jakże ważne stanowisko gminne, powiedział, że

sobota, 11 lipca 2015

Jak zdobyć nieosiągalne i tym się cieszyć

                      Dzisiaj poradnik, jak zdobyć kogoś, coś, co jest poza zasięgiem naszych dłoni, serc czy portfela. Nie namawiam do kradzieży, chyba, że dotyczy ona serca bliskiej nam osoby. Można wtedy kraść.

 Jak zdobyć  nieosiągalne i  tym się cieszyć? Po pierwsze. Marzyć. Naprawdę, zacznijcie marzyć. Moje marzenia się spełniają.

środa, 8 lipca 2015

Przestawiasz meble, to wiedz, że coś się dzieje.

               Mój wyjazd na zieloną wyspę wcale nie był przemyślany. Jak zwykle zaczęło sie od przesunięcia fotela o kilka centymetrów, przestawienia ławy z kawą pod ścianę i położenia dywanu w innym kierunku niż zwykle. Jeżeli ja, matka tak robię, moje dzieci wiedzą, że coś się dzieje.

wtorek, 7 lipca 2015

Najdłuższe 5 minut mojego życia.

Nie pamiętam od kiedy, tak mnie nagle pokochał świat ( Lady Pank) Nie , to nie jest prawda. Prawda jest taka, że  nie pamiętam od kiedy zawsze czegoś szukałam ; nożyczek, miejsca w życiu, raz jedyny dziecka swojego, czy Deichmanna w Liverpoolu i wielu innych niepodobnych do siebie rzeczy.