UA-85786635-1

niedziela, 9 października 2016

Kobiety, obudźcie się

                       
                       Po poprzednim wpisie "Relacje damsko - męskie, czyli ujeżdżanie tygrysa" rozszalała się moja poczta, których nadawcą były "miłe" panie. Krótko mówiąc chodziło o to, że nie mam prawa buntować facetów przeciwko płci pięknej, że one (my) ciężko pracujemy w domu, spełniamy zachcianki naszych mężów, stoimy pół dnia przy garach, i że generalnie powinnam trzymać sztamę z kobietami, bo przecież też chyba nią jestem.

czwartek, 18 sierpnia 2016

Relacja damsko - męska, a raczej ujeżdżanie tygrysa

               


                       Czas stanąć oko w oko z prawdą, tak po prostu face to face; od ponad 4 lat mam 39 i pół lat. Dzisiaj nastąpił przełom. Blondynka dodała  obie cyfry i wyszło, że do tej pory żyłam w zakłamaniu.

środa, 17 sierpnia 2016

Przebudzenie

 



                         Jak daleko sięgają moje wspomnienia, to tak  długiego okresu zawieszenia w czasoprzestrzeni nie miałam już dawno. Pojawił się problem natury martwej i nieco myśleniowej. Krótko mówiąc miałam problem z meblami.

niedziela, 21 lutego 2016

Gdybyś wiedziała jak się twój świat nazywa

                                       

                       Porzuciła ją nie mając nic do stracenia. Nawet już jej nie lubiła, ponieważ zabrała jej więcej, niż mogła ofiarować. Została oskubana z godności i wiary. Pozostał smak goryczy i rozczarowania. Nawet kawa nie smakowała tak jak kiedyś. Kolokwialnie mówiąc w dupie miała takie życie.


piątek, 22 stycznia 2016

Kiedyś będę fit

                   


                               Jakże się cieszę, kiedy widzę informację na fejsie, że Endomondo pokazało tyle a tyle,  że w tym bieganiu mróz nie przeszkadza, że z wiatrami daję radę, że wystarczy chcieć, że nie jem przetworzonego żarcia i, że czysta micha najlepsza. Niestety to wszystko można zobaczyć

wtorek, 19 stycznia 2016

I cóż, że ze Szwecji


                    Większość z nas miała lub ma kogoś za granicą. Ciocia w Kanadzie, wujek w Australii czy kuzyn w RFN-ie. Teraz mają też mnie, ale to już żaden rarytas jak 30 lat temu. Dokładnie 30 lat wstecz, bo wtedy wyjechałam po raz drugi z mamą do Szwecji ( pierwszej podróży nie pamiętam, miałam 4 latka). Wyprawa w nieznane,